Od końca października w tle pracy komorników i dłużników dzieje się coś bardzo ważnego, a mało kto o tym wie. Do Ministerstwa Sprawiedliwości trafiła petycja dotycząca zmiany przepisów o egzekucji komorniczej, w tym zasad zajmowania wynagrodzenia za pracę. Petycja została przekazana do resortu 30 września 2025 r., a 22 października opublikowano oficjalną informację o jej zakresie.
Autorzy domagają się zaostrzenia zasad egzekucji i zmiany obecnych gwarancji ochrony pensji. Dla dłużników oznacza to realne ryzyko, że w przyszłości komornik mógłby zabierać większą część wynagrodzenia, a kwota wolna od zajęcia mogłaby zostać obniżona.
Petycja zmierza w kierunku osłabienia tej ochrony. Na razie to tylko postulat, ale resort ma czas na odpowiedź do 30 grudnia 2025 r., więc temat jest jak najbardziej żywy.
Co to oznacza dla dłużnika dzisiaj?
Na dziś prawo się nie zmieniło. Nadal obowiązuje dotychczasowa kwota wolna od zajęcia, a komornik nie może po prostu „wyczyścić” całej wypłaty przy długach innych niż alimenty.
Problem w tym, że samo pojawienie się takiej petycji pokazuje kierunek myślenia: więcej pieniędzy dla wierzycieli, mniej ochrony dla osób zadłużonych. W Pogromcach Egzekucji widzimy, jak już teraz wielu dłużników funkcjonuje na granicy przetrwania. Dalsze zmniejszanie kwoty wolnej oznacza w praktyce pchanie ludzi w szarą strefę, emigrację zarobkową albo życie z pomocy rodziny.
Jak się przygotować na możliwe zaostrzenie przepisów?
Z perspektywy dłużnika warto potraktować tę petycję jak żółte światło. Nawet jeśli Sejm ostatecznie jej nie uwzględni, kierunek jest jasny.
Na co zwrócić uwagę:
- Uporządkowanie dochodów: rozdzielność majątkowa, osobne konta,
- analiza, czy nie da się przejść na formę zatrudnienia lepiej chronioną przed egzekucją,
- rozmowy z wierzycielami zanim sprawa trafi do komornika,
- rozważenie układu, restrukturyzacji lub upadłości konsumenckiej w sprawach beznadziejnych.
W naszej kancelarii coraz częściej prowadzimy sprawy „na zapas”: klienci przychodzą nie wtedy, gdy komornik już zabrał wszystko, ale gdy widzą, że przepisy idą w stronę coraz twardszej egzekucji. To dobry kierunek myślenia.